WSPÓLNY MIANOWNIK CHORÓB PRZEWLEKŁYCH
Co łączy tak z pozoru od siebie odległe choroby przewlekłe jak fibromialgia, autyzm, choroba Parkinsona, reumatyzm, choroby krążenia, psychozy, cukrzycę, zapalenie tarczycy, zapalenie jelit czy przewlekłe stany zapalne układu nerwowego? Czy jest jakiś wspólny mianownik?
U podstaw większości chronicznych zaburzeń z przebiegających z przewlekłą komponentą zapalną i autoimmunologiczną może leżeć Toksyczny Sydrom Błonowy (TSB) przebiegający z degeneracją błon komórkowych. Problem degeneracji błonowej może dotyczyć wszystkich narządów, począwszy od komórek układu nerwowego, poprzez komórki enterocytów tworzących wyściółkę jelita, po endotelium - czyli nabłonek układu krążenia.
Przyczyną Toksycznego Syndromu Błonowego jest ekspozycja na biotoksyny oraz toksyny nieorganiczne.
NISZCZĄCA SIŁA BIOTOKSYN
Biotoksyny towarzyszyły nam od zawsze. Są one narzędziem walki międzygatunkowej między organizmami żywymi. Natura zna ich wiele. Są wśród nich mykotoksyny, produkowane przez grzyby chorobotwórcze, mieszkające w murach zawilgoconych budynków, które uwalniają się ze ścian domów, powodując u nieświadomych niczego mieszkańców ataki astmy, alergie i zagrażające życiu choroby autoimmunologiczne.
Niektóre bakterie chorobotwórcze, takie jak krętek boreliozy, camphylobacter czy jersinia, rozpadając się, uwalniają LPSy – czyli liposacharydowe resztki swych ścian komórkowych,
czym wywołują zapalenie w miejscach odległych od wniknięcia zakażenia i oszukują układ odpornościowy tak, że atakuje własne tkanki. Reakcja ta znana jako reakcja Łukasiewicza- Jarischa-Herxheimera, jest niebezpieczna dla pacjentów rozpoczynających leczenie antybiotykami, gdyż rozpadające się ściany bakteryjne mogą wywołać szok toksyczny. Glista jelitowa produkuje substancję zwaną askarydyna. Sinice, glony zamieszkujące akweny wodne, są często przyczyną groźnych dla życia reakcji alergicznych u osób kąpiących się w jeziorach, gdyż wydzielają cyjanotoksyny.
Do biotoksyn zaliczamy także te, które uwolniła działalność człowieka, czyli ksenobiotyki (wytworzone przez człowieka toksyny środowiskowe) takie jak: dioksyna, ftalany, formaldehyd, środki owadobójcze, środki do ochrony drewna, polichlorowane bifenyle (PCB) konserwanty żywności, ekscytotoksyny i kosmetyki: takie jak aspartam (słodziki dietetyczne), barwniki żywności, fluorki, metylo- i propyloparaben. Na końcu tej przerażającej listy są wszechobecne w dzisiejszych czasach na skutek rosnącego zatrucia środowiska metale ciężkie – rtęć, arsen, ołów, aluminium, kadm. Substancje te przyjmujemy je z pożywieniem lub wdychamy z zatrutym smogiem powietrzem.
Wspomniane toksyny mają jedną, wspólną cechę – są rozpuszczalne w tłuszczach, co oznacza, że mogą przedostawać się do wnętrza błon komórkowych, uszkadzając ich strukturę, a następnie przedostając się do wnętrza komórki, niszcząc jej DNA i w rezultacie powodując śmierć komórki.
Biotoksyny kumulują się w błonach komórkowych ludzkiego ciała, powodując ich sztywnienie i trudne do usunięcia złogi, co skutkuje postępującą degeneracją tych wrażliwych, kluczowych dla życia struktur. Wirusy także obierają za cel niszczenie błon komórkowych w drodze aktywacji enzymu kaspaza. Po przerwaniu ciągłości błon komórka ginie.
BŁONY KOMÓRKOWE – RACJA BYTU KOMÓRKI
Dlaczego błony komórkowe są takie ważne? Podobno wszelkie życie rozwinęło się w środowisku wodnym. Cofnijmy się w czasie o 3 miliardy lat - do ery, gdy ziemia była gorącą kroplą magmy, pokrytą wodami praoceanu. To w nich pod pokrywą lodu buzowała „zupa pierwotna” w której unosiły się cząstki aminokwasów, minerały i cukry, z których uformowały się pierwsze komórki, namacalne twory obdarzone zdolnością przetrwania i realizacji własnego celu, jakim jest życie.
Pojęcie "życia" jest bardzo trudne do zdefiniowania. Najważniejszą jego cechą jest ciągła wymiana materii i energii między żywym organizmem, a jego otoczeniem. Czym jednak jest żywy organizm? Postrzegamy go w kategoriach dynamicznego tworu, złożonego z komórek, które wyspecjalizowane są w swoich funkcjach i współpracują razem jak w dobrze zorganizowanym państwie. Jedne są żołnierzami, inne rolnikami, inne pełnią rolę informatyków zarządzających informacją. Specjalizacja powoduje że organizują się w systemy które znamy jako układ krążenia, trawienia, nerwowy, etc. Jednak każda komórka jest zalążkiem życia i każda z nich nosi w sobie ów ocean pierwotny, z którego nigdy nie wyszliśmy. Czym zatem jest komórka? Każda komórka jest imponująco skoordynowanym i skomplikowanym układem biochemicznym zamkniętym w błonie komórkowej. . Właściwie należałoby użyć słowa „chronionym", gdyż błona komórkowa nie jest bynajmniej nieprzenikalną ścianą, a bardzo złożonym, selektywnie przepuszczającym tworem. Błona komórkowa jest dla komórki tym, czym skóra dla ciała – osłania wnętrze, wypełnione “zupą pierwotną” w której unoszą się organelle komórkowe oraz inne struktury, w tym mitochondria, czyli nasze baterie, produkujące energię procesów życiowych i jądro, w którym znajduje się DNA. Błona komórkowa stanowi esencję życia. Komórka może przetrwać uszkodzenie innych struktur, możemy nawet usunąć jej jądro – będzie w stanie przetrwać jeszcze kilka miesięcy. Przerwanie błony komórkowej jest jednak dla komórki nieodwołanym wyrokiem śmierci. Poza oczywistą ochroną systemu skomplikowanego biochemicznego błony zapewniają transport wszystkich ważnych substancji odżywczych do wnętrza komórki oraz usuwanie substancji toksycznych, gromadzących się w procesach metabolicznych. Z natury ma ograniczoną przepuszczalność, jednak rozmieszczony jest w niej system „kanałów” biernie przenoszących jony oraz wyrafinowany system transportu aktywnego, pozwalający na przenoszenie substancji „pod prąd”, bo „wewnątrzkomórkowa zupa pierwotna” musi przetrwać w środowisku, które biochemicznie jest od niej bardzo różne, nie tracąc swoich właściwości.
Błony komórkowe są tłuste. Tłuszcz skutecznie rozdziela dwa wodne światy – ten z wnętrza komórki oraz płyny ustrojowe, w których komórki są zanurzone. Dlatego też główna substancja składowa błony, którą są fosfolipidy, musi mieć unikalne właściwości.
DWOISTA NATURA FOSFOLIPIDÓW
Większość substancji, z którymi spotykamy się w przyrodzie, jest albo wodolubna (zdolna do oddziaływania z wodą) albo hydrofobowa – czyli mająca zdolność do odpychania wody. Każdy, kto kiedykolwiek zajmował się gotowaniem, wie, że jeśli zmieszamy w szklance wodę i olej skutek będzie marny: nie połączą się one w jedno – będą tworzyły niełączące się warstwy. Błona komórkowa musi nie tylko rozdzielać, ale i łączyć obydwa światy. Dlatego tworzące ją fosfolipidy są amfifilowe.
Oznacza to, że posiadają obydwie cechy z reguły pojedynczo przypisane do jednej cząsteczki. W tym przypadku jest ona podzielona na dwa regiony — umowna "głowa" jest hydrofilowa, czyli „lubi" środowisko wodne, zaś "ogon"jest hydrofobowy, czyli będzie zawsze dążył od ukrycia się przed cząsteczkami wody.
Ta unikalna kombinacja sprawia, że oleisty ogonek cząsteczki będzie zawsze kierował się do tłustego wnętrza błony a wodolubna główka automatycznie zwraca się w stronę wody – czy to po stronie płynów ustrojowych, czy środowiska wewnętrznego komórki. Zorganizowane tak cząsteczki przypominają ułożone na przemian ząbki zamka błyskawicznego. Wśród fosfolipidów centralne miejsce przypada fosfatydylocholinie – której „główka” zawiera cholinę. Fosfatydylocholina należy do klas sfingomielin, podstawowego budulca błon w układzie nerwowym.
Fosfatydylocholina, jak zaraz się przekonamy, jest kluczowym elementem zdrowia błonowego. To jej niedobory prowadzą do przerwania ciągłości błony komórkowej a zarazem – do wnikania biotoksyn w głąb błony, w której rozpuszczają się i kumulują, powodując ich sztywność i zaburzając funkcję kanałów transportowych. Po przerwaniu ciągłości błon toksyczne molekuły wędrują do wnętrza komórki, gdzie powodują uszkodzenie DNA.
Pomiędzy warstwami fosfolipidów znajdują się tłuszcze, wśród nich cholesterol i kwasy tłuszczowe nienasycone. Dzięki takiej budowie błona przypomina tratwę, z rozmieszczonymi w niej zbudowanymi z białka kanałami transportowymi i receptorami dla różnych cząsteczek. Tłuszcze nienasycone mają zagięte ogony, zapewniając „tratwie błonowej” odpowiednią elastyczność. W momencie, gdy błony ulegają degradacji, pojawia się w nich nadmiar tłuszczów nasyconych, więc sztywnieją, dzięki czemu owa tratwa zaczyna tracić swoje właściwości. Owe zjawisko, czyli tak zwana płynność błon zależy głównie od składu lipidowego błony. Cholesterol na przykład przyczynia się do sztywnienia błon, podczas gdy fosfolipidy i nienasycone kwasy tłuszczowe zapewniają ich płynność.
Niestety, biotoksyny przyczyniają się do nasilenia degradacji lipidów zarówno bezpośrednio jak i poprzez zwiększenie produkcji wolnych rodników w organizmie oraz reakcje układu odpornościowego, skierowane przeciwko rozpuszczonym w błonach truciznom. Skutki takich zniszczeń są katastrofalne, skutkują nasileniem procesów zapalnych oraz niszczeniem DNA komórkowego przez wolne rodniki, w następstwie prowadząc do nieodwracanych zmian narządowych i zwiększonej podatności zachorowań na raka. Naukowcy potwierdzają, że zaburzenia równowagi między syntezą i degradacją lipidów wiążą się z procesem kancerogenezy. Na skutek zmian we właściwościach biofizycznych dwuwarstwy lipidowej błon dochodzi do zaburzenia właściwości elektrycznych. Następstwem jest dezorganizacja transportu błonowego wszelkiego rodzaju jonów i metabolitów. Komórki tracą zdolność do komunikowania się między sobą, zatem funkcja narządów ulega osłabieniu.
Zaburzenia metabolizmu fosfatydylocholiny jest tutaj kluczowym punktem, podobnie jak nieprawidłowa zawartość kwasów tłuszczowych. Drugim ważnym czynnikiem są nienasycone, długołańcuchowe kwasy tłuszczowe, tzw. PUFA (ang. polyunsaturated fatty acids). Ich wyjątkowe znaczenie polega na tym, że pełnią jednocześnie dwie bardzo ważne funkcje: regulatora płynności błon komórkowych oraz cząsteczek biorących udział w przekazywaniu sygnałów komórkowych. Wśród nich kluczową rolę pełnią pochodzące z tłuszczów zwierzęcych kwasy EPA i DHA, należące do rodziny Omega 3.
FOSFATYDYLOCHOLINA (PPC), CZĄSTECZKA ŻYCIA
Fosfatydylocholina jest głównym składnikiem nie tylko zewnętrznych błon komórkowych, ale także błon pokrywających najważniejsze organelle komórki, czyli mitochondria, odpowiedzialne za przemiany energetyczne i cykl kwasu cytrynowego, czyli oddychanie komórkowe. Stopień pofałdowania błony mitochondrialnej odpowiada za wydajność tych przemian – im więcej fałd, tym samym większa powierzchnia, tym lepsza produkcja energii i tym łatwiejsze przetwarzanie powstających w procesach metabolicznych toksycznych metabolitów. Powstawanie (biogeneza) nowych mitochondriów wymaga fosfatydylocholiny.
Jest ona niezbędną dla życia substancją, obecną w każdej komórce ludzkiego ciała. Ma ona także niezwykłe zdolności naprawcze. Eksperymenty na zmienionych genetycznie myszach wykazały, że może ona spowalniać procesy starzenia. Coraz więcej dowodów naukowych wskazuje, że może ona poprawiać funkcjonowanie mózgu, poprawiając pamięć i odwracać procesy demencji w chorobach takich jak zespół Alzheimera. Nic w tym dziwnego, gdyż jest ona jednym z najważniejszych składników mieliny, stanowiącej osłonki w układzie nerwowym.
W pokarmie znajduje się ona przede wszystkim w żółtkach i soi.
Nie każda fosfatydylocholina jest przyswajalna. Niestety, przemysł przetwórczy wytwarza często nieczynne formy fosfatydylocholiny (PC) jako produkt uboczny przetwórstwa sojowego. Najważniejszą formą leczniczą fosfatydylcholiny jest wysoko oczyszczona polienolfosfatydylcholina (PPC), której działanie regeneracyjne, przeciwzapalne i oczyszczające zadziwia badaczy. Badania dowodzą, że PPC ma działanie przeciwzapalne w chorobie Crohna. Zapobiega także nowotworom jelita grubego. Jak wskazują najnowsze badania ma działanie ochronne przeciwko wszelkim typom nowotworów. Odwraca także procesy włóknienia w wątrobie, przeciwdziałając jej marskości i rozpuszczając złogi tłuszczu wątrobowego. Chroni wątrobę u osób nadużywających alkoholu, powodując usuwanie toksyn oraz odnowę mitochondriów wątrobowych. Reguluje wydzielanie żółci, wspomagając tym samym usuwanie biotoksyn z organizmu, gdyż cały system wytwarzania żółci, kanaliki żółciowe I pęcherzyk żółciowy odgrywają kluczową role w procesie detoksyfikacji. To właśnie wątroba zawiaduje usuwaniem produktów przemiany materii, wszelkich toksyn, metabolizmem bilirubiny, hormonów i leków. Ponadto, w wątrobie odbywa się przemiana kwasów tłuszczowych, produkcja niektórych neuroprzekaźników (takich jak serotonina – zwana potocznie „hormonem szczęścia” oraz produkcja kwasów żółciowych, niezbędnych do prawidłowego przebiegu procesów trawienia. Jeśli dojdzie do zwolnienia przepływu żółci, biotoksyny (czyli bakterie, wirusy, pasożyty, krętki i grzyby oraz wszelkie chemikalia) zalegają w naszym organizmie. Metale ciężkie także gromadzą się w tłuszczach i często tworzą z biotoksynami kompleksy trudne do usunięcia.
Wymiana lipidowa – czyli równoczesne podawanie PPC i wysoko oczyszczonych kwasów EPA/DHA jest kluczowa dla utrzymania zdrowia błonowego, a tym samym zdrowia organizmu i jest najlepszym sposobem odwracania zmian degeneracyjnych w chorobach przewlekłych.
DOBRE TŁUSZCZE EPA I DHA
Kwasy omega -3 (DHA i jego siostrzana cząsteczka EPA ) czyli nienasycone kwasy tłuszczowe są niezbędne dla utrzymania ich płynności czyli „giętkości”. Zwłaszcza EPA umożliwia prawidłowe „oddychanie błonowe” utrzymywane przez prawidłowy przepływ protonów. Tłumaczy to rolę tych kwasów w wielu chorobach, np. w powodującej ciężkie zaburzenia pamięci chorobie Alzheimera, polegającej na nadmiernym odkładaniu białka amyloid w przestrzeniach okołonaczyniowych mózgu i formowaniu w nim blaszek, podobnych do blaszek miażdżycowych. W licznych badaniach naukowych udowodniono, iż przyjmowanie suplementów zawierających najczystsze EPA i DHA pozwala na zahamowanie tego procesu i przywrócenie funkcji mózgu. Podawanie produktów o właściwej zawartości EPA i DHA chroni także serce – od lat znamy ten efekt u Eskimosów z Grenlandii. Śmiertelność z powodu chorób serca u Eskimosów jest 10 razy mniejsza niż wśród Europejczyków. Eskimosi rzadziej też chorują na choroby zapalne i autoimmunologiczne – zawdzięczają to diecie, bogatej w EPA i DHA.
Nasze spożycie ryb, zawierających te zdrowe tłuszcze jest dalekie od ideału. Poza tym ryby dzisiaj pochodzą głównie z hodowli, zawierając mnóstwo toksyn oraz antybiotyków.
Pozostają nam więc suplementy, jednak, większość suplementów z Omega 3 w ogóle nie nadaje się do spożycia. Dlaczego tak ważna jest czystość suplementów? Zwłaszcza w przypadku kwasów omega w procesie obróbki może dojść do zmian strukturalnych związków wyjściowych, powodując nieodwracalną utratę właściwości cząsteczek. Kwasy te są wyjątkowo podatne na zanieczyszczenia metalami ciężkimi, takimi jak rtęć, arsen czy kadm, także wyłącznie właściwe ich oczyszczenie może gwarantować najlepszą jakość.
Proces oczyszczania jest kosztowny – jedynie produkty poddane Superkrytycznemu Oczyszczaniu CO2 (Supercritical CO2 Technology) umożliwiają osiągnięcie najwyższej koncentracji i czystości produktu. Przy kupnie więc należy sprawdzić, jaką metodą suplement był produkowany, warto też zwrócić uwagę na rankingi konsumenckie. Od lat w światowych rankingach jakości niezmiennie prowadzą produkty MINAMI, a ostatnio Puro Omega.
Pamiętajmy o błonach
Warto pamiętać, że toksyny, zarówno środowiskowe jak i wytwarzane wewnątrz organizmu uszkadzają błony komórkowe, także przywracanie ich stabilności jest kluczowe dla procesów detoksyfikacji organizmu.
RAMKA:
Zdrowe błony
Błony są strukturami dynamicznymi. Lipidy i białka w nich zawarte ulegają obrotowi metabolicznemu, co sprawia że organizm nasz potrzebuje ciągłych dostaw. Błona jako całość może się przekształcać szybciej niż którykolwiek z jej składników – tak więc zapewnienie nieustannej dostawy nowych elementów tworzących błony jest podstawą zdrowego odżywiania organizmu.
Chronią komórkę przed wnikaniem do niej trucizn środowiskowych, mikrobów, nie dopuszczają do uszkodzeniem komórkowego DNA przez stres oksydacyjnym. W celu utrzymania zdrowia błonowego ważne jest nieustanne przyjmowanie odpowiednio oczyszczonych kwasów EPA/DPA oraz PPC.